2 lutego 2012 r. w święto Matki Bożej Gromnicznej obchodziliśmy 68. rocznicę największej pacyfikacji ludności wiejskiej, jakiej dokonali Niemcy w Borowie, Szczecynie, Wólce Szczeckiej, Łążku Zaklikowskim i Łążku Chwałowskim.

W 1944 r. 2 lutego w drewnianym kościółku w Borowie ks. Stanisław Skulimowski odprawiał mszę świętą. W tym czasie do Borowa i pobliskich wsi wkroczyli Niemcy, Ukraińcy i rosyjscy własowcy,  śmierć poniosło ponad 1 300 osób, a wymienione wsie zostały doszczętnie splądrowane i spalone. Naocznym świadkiem tamtych wydarzeń jest ks. senior Zygmunt Grabiec.

 

- „To dla mnie bolesne chwile. Jak dziś widzę księdza Skulimowskiego, któremu tego dnia posługiwałem podczas mszy św. jako ministrant razem z młodszym ode mnie Gutkiem Kozłowskim. Miałem wtedy 13 lat, ja przeżyłem, on nie (…) 68 lat temu było ciepło, nie było śniegu i dzięki temu ci, którzy uciekli, przeżyli. Wtedy uciekaliśmy do okolicznych lasów i nad Sannę. A gdyby były takie mrozy, jak dzisiaj, to ludzie by pozamarzali”.

 

Kombatanci i członkowie Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych aktywnie uczestniczyli w uroczystościach. Obecni byli przedstawiciele kół z Łęcznej, Lublina, Kraśnika, Łychowa, Borowa, a także kombatanci z Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, środowiska Zaporczyków z różnych części województwa lubelskiego i świętokrzyskiego, delegacje: władz państwowych i samorządowych, miejscowych szkół, ochotniczych straży pożarnych, służb mundurowych oraz środowisk i stowarzyszeń lokalnych.

 

Uroczystości rozpoczęły się mszą św. w Kościele p.w. św. Andrzeja Apostoła. W okolicznościowej homilii Kaznodzieja wielokrotnie odnosił się do rocznicy bestialskiego mordu. Wskazał, iż ofiary tamtego mordu dziś patrzą na nas, apelował o pielęgnowanie wartości patriotycznych oraz o dbanie o naszą wspólna wartość, której na imię Polska.

 

Po mszy zebrani uformowali się w pochód, na czele którego szło około dwudziestu pocztów sztandarowych. Przeszli na pobliski cmentarz. Uroczystości na borowskiej nekropolii rozpoczęły się modlitwą za zmarłych, którą poprowadził proboszcz miejscowej parafii. Strażacy z miejscowej OSP odczytali apel poległych. Krótkie wystąpienie miał także burmistrz Annopola Wiesław Liwiński. Po przemówieniu liczne delegacje w tym Okręgu Lubelskiego oraz kół w Borowie, Kraśniku i Łychowie ZŻNSZ a także brygady Lubelskiej ONR złożyły wieńce na mogile, w której spoczywają szczątki pomordowanych.

 

Po uroczystościach zebrani przeszli do zajazdu Fela, prowadzonego przez Marka Kolerskiego, w którym miał miejsce dalszy ciąg obchodów, w tym występ artystyczny miejscowego zespołu Borowiacy, a także przemówienia zaproszonych gości. Można było zakupić książkę Konrada Schulera „Ostatni dzień Borowa” a także inne pozycje poświęcone  dziejom Narodowych Sił Zbrojnych. Organizatorzy obchodów przygotowali dla zmarzniętych gości ciepły poczęstunek.

RD

 

Dziękujemy za wsparcie parlamentarzystom: Stanisławowi Gogaczowi, Krzysztofowi Michałkiewiczowi, Jarosławowi Żaczkowi.