Wywiad czasopisma "Polonia Christiana" z wiceprezesem Zarządu Głównego ZŻNSZ Karolem Wołkiem z dnia 20.09.2013 r.

Narodowe Siły Zbrojne, walcząc z komunistyczną partyzantką uchroniły od śmierci wielu polskich żołnierzy. Gdyby nie to, Polska najpewniej stałaby się kolejną republiką sowiecką – mówi PCh24.pl Karol Wołek, wiceprezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.


Dlaczego Narodowe Siły Zbrojne?

- Bo walczyły o niepodległość. To między innymi dzięki żołnierzom tej formacji Polska nie stała się po wojnie kolejną republiką sowiecką.

 

Dzięki NSZ?

- Między innymi tak. Proszę pamiętać, że pod koniec wojny Armia Krajowa została rozwiązana i najsilniejszą zorganizowaną formacją zbrojną na ziemiach polskich były wówczas właśnie NSZ. Gdy rozpoczęła się w Polsce okupacja sowiecka, był taki kilkumiesięczny okres, gdy to tylko Narodowe Siły Zbrojne stawiały zbrojny opór przeciwnikowi. Wielu żołnierzy AK wstępowało wówczas w ich szeregi. Zresztą granica między tymi dwoma formacjami zawsze była płynna.

 

Narodowe Siły Zbrojne od samego początku wojny, aż do czasów komunistycznych, gdy rozbijano tę formację, miały dwóch wrogów: Niemców i Sowietów. Jak mogłaby wyglądać Polska po wojnie gdyby nie NSZ-owska walka na dwa fronty?

- Na pewno inaczej. Żołnierze NSZ zwalczali komunistyczną partyzantkę na terenie Polski, czego nie zawsze wolno było robić żołnierzom AK z powodu, poniekąd wymuszonych, politycznych relacji rządu polskiego w Londynie z Rosją – „sojusznikiem naszych sojuszników”. Partyzantka sowiecka oprócz tego, że walczyła z polskim podziemiem niepodległościowym, dostarczała też do Moskwy listy proskrypcyjne, które zawierały dane Polaków walczących o niepodległość naszego kraju. To ułatwiało później komunistom likwidowanie osób działających w podziemiu.

 

Gdyby więc NSZ nie zwalczały komunistycznej partyzantki, pod okupacją sowiecką zginęłoby zapewne znacznie więcej polskich żołnierzy niż faktycznie zostało zabitych. Okupant sprawniej uporałby się z powstaniem antykomunistycznym. Być może wtedy, jak już powiedziałem, Polska stałaby się sowiecką republiką.

 

Poza tym NSZ – druga co do wielkości armia podziemna obok AK – dysponowały znakomitym wywiadem. Warto zaznaczyć, że to właśnie Narodowe Siły Zbrojne miały najlepiej rozbudowaną siatkę wywiadowczą na terenie III Rzeszy. Ani AK, ani Anglicy, ani Amerykanie nie mieli tam tak znakomitego wywiadu. To właśnie agenci Związku Jaszczurczego dostarczyli Polskiemu Państwu Podziemnemu prototyp rakiety V-2, dzięki czemu alianci zdobyli wiedzę o nowej broni niemieckiej.

 

Gdyby spojrzeć na etos NSZ ze współczesnej nam perspektywy, to czego młodzi ludzie mogą się nauczyć dzisiaj od tych żołnierzy?

- Patriotyzmu, zaangażowania w sprawy publiczne, poświęcenia swojego indywidualnego interesu na rzecz interesu wspólnoty narodowej. Demokracja jest systemem politycznym, który funkcjonuje sprawnie tylko dzięki dużemu zaangażowaniu i aktywności obywateli w sprawach publicznych. Żołnierze NSZ są wzorami takiego poświęcenia dla spraw publicznych. Działali z wielkim poświęceniem i idealizmem. Nie otrzymywali żadnej pomocy, żadnego wsparcia finansowego i logistycznego z zewnątrz; ani od Zachodu ani od Wschodu. Pozostali całkowicie niezależni.


Jest Pan reprezentantem młodego pokolenia w Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W jaki sposób kombatanci patrzą dzisiaj na młode pokolenie, którego część fascynuje się historią Żołnierzy Wyklętych, także tych z NSZ?

- Mogę o tym mówić przede wszystkim w kontekście swojej działalności w Związku Żołnierzy NSZ, bo tam właśnie mam regularny i częsty kontakt z kombatantami. Kombatanci około 2007 roku zadecydowali, że Związek powinien otworzyć się na młode pokolenia. Zadecydowali, że chcą, by ideały o które walczyli, za które umierali ich koledzy, a oni często cierpieli tortury, nie odeszły w zapomnienie wraz z ich śmiercią. Dlatego młodzi ludzie wstępują do Związku i w powolnym, ewolucyjnym procesie kombatanci przekazują im tradycje NSZ, tradycje Związku Żołnierzy NSZ oraz obowiązki organizacyjne.

W ten właśnie sposób dokonuje się przemiana Związku, który powstał w 1990 roku w oparciu o niepodległościową tradycję NSZ.

 

Jakie wydarzenia Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych przygotował z okazji 71. rocznicy powstania NSZ?

- Na sobotę, 21 września przygotowaliśmy konferencję, która odbędzie w budynku Instytutu Pamięci Narodowej przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie, w gmachu Przystanek Historia. Będzie do konferencja biograficzna poświęcona żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych.

 

Następnie, po konferencji, przemaszerujemy pod pomnik Romana Dmowskiego, a później na Plac Zamkowy, gdzie zostanie odczytany Apel Poległych żołnierzy NSZ. Zapraszamy wszystkich do udziału w naszych uroczystościach. Każdy ma prawo czuć dumę z Armii Polskiej, jaką były Narodowe Siły Zbrojne. Więcej informacji można znaleźć na naszej stronie internetowej: nsz.com.pl

 

Rozmawiał: Krzysztof Gędłek

 

Źródło: Polonia Christiana

 

Profil NSZ na facebooku