Podsumowanie inicjatyw związanych z uroczystościami Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" w Lublinie w 2013 roku.

Ustanowiony przez Sejm w 2011 r. Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych” jest jednym z nielicznych świąt państwowych, któremu towarzyszy szereg niezależnych od czynników państwowych uroczystości i imprez. W 2009 r., w kiedy rozpoczęły się prace nad nieukończonym jeszcze filmem „Historia Roja”, publicysta Rzeczypospolitej napisał „Chciałbym, aby młodzi ludzie zamiast podobizny Che Guevary nosili na koszulkach właśnie «Roja»” („Rzeczpospolita” 10 IX 2009).

 

Film z różnych przyczyn nie powstał, w międzyczasie ustanowiono nowe święto, które stało się początkiem nowych zjawisk w rodzimej kulturze masowej, będących dużym a zarazem pozytywnym zaskoczeniem dla środowisk kombatanckich.

 

Dla części młodzieży (nastolatków i dwudziestolatków) "Żołnierze Wyklęci" stają się wzorem bezkompromisowej postawy, której obcy jest relatywizm i obłuda, a podział na dobro i zło jest jasny i czytelny. To właśnie w tym pokoleniu Polaków etos "Żołnierzy Wyklętych" staje się coraz bardziej popularny. W celu popularyzacji ich historii powstaje wiele ciekawych inicjatyw. IPN oprócz poważnych naukowych monografii wydał już serię komiksów, które docierają do młodych osób.

 

Wśród młodzieży coraz bardziej popularne staje się noszenie odzieży z nadrukowanymi wizerunkami postaci, takich jak już wspomniany Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój”, Zdzisław Broński ps. „Uskok”, Hieronim Dekutowski ps. „Zapora” oraz logotypami formacji zbrojnych, w których walczyli. W muzyce młodzieżowej coraz częściej słychać patriotyczne treści, w tym przypadku dominuje hip hop. Młodzi Polacy coraz bardziej utożsamiają się z rodzimą historią, czego przykładem jest wysoka oglądalność serialu „Czas honoru” oraz sukcesy kinowe kolejnych filmów historycznych.

 

Kim byli żołnierze powstania antykomunistycznego? To byli ówcześni dwudziestolatkowie, nastolatkowie; rówieśnicy tych, którzy w pierwszych dniach marca uczestniczyli w specjalnie na tę okazję przygotowanych Marszach Pamięci. To byli polscy patrioci, którym dalekie były postawy prywaty i oportunizmu. Narażając życie, zdrowie, spokój rodzinnego gniazda zdecydowali się pójść do lasu i walczyć, aby żyć w wolnym kraju.

 

Wychowani w wolniej Polsce, chcieli żyć we własnym państwie jako jego gospodarze, a nie poddani. Chcieli, aby kraj był podmiotem na arenie międzynarodowej, a nie sowieckim dominium, które przez prawie 45 lat miażdżyło narodowi polskiemu kręgosłup moralny, promując karierowiczów, ludzi wykolejonych z tożsamości, wiary i dumy narodowej.

 

Bohdan Szucki, ps. „Artur” żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, obecnie Prezes Honorowy Związku Żołnierzy NSZ przed trzema laty napisał: „…walczyliśmy o Polskę Wielką, niepodległą, narodową i katolicką, o Polskę z Wilnem i Lwowem, Wrocławiem, Królewcem i Szczecinem, dumną i godną jej najlepszych tradycji. Prowadziliśmy walkę przeciwko wszystkim wrogom naszego narodu: Niemcom, sowietom, szowinistom ukraińskim, komunistycznym zdrajcom i kolaborantom Moskwy. (…) Mimo naszych wysiłków i wielkiej daniny krwi nie udało się nam wówczas odbudować Polski. Zamiast niej przez cztery dekady istniała PRL, marna atrapa i karykatura prawdziwej Rzeczypospolitej”.

 

To właśnie Oni, których dziś wspominamy, po latach niemieckiej niewoli nie zawahali się stanąć do walki z nowym sowieckim okupantem i ustanowioną przez niego zdradziecką władzą. Przed ofiarną walką nie powstrzymał ich terror, jaki NKWD wraz z ubecją wprowadzili w Polsce. Nie powstrzymała ich zdrada tzw. sojuszników: Brytyjczyków i Amerykanów, którzy sprzedali Polskę Stalinowi w Teheranie, Jałcie i Poczdamie.

 

Lubelskie obchody Dnia "Żołnierzy Wyklętych" rozpoczęły się w wigilię ich święta w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Wówczas w Auli Kard. Stefana Wyszyńskiego ponad 300 osób wysłuchało koncertu dwóch bardów Antoniego Kamińskiego i Andrzeja Kołakowskiego. Organizatorami koncertu były: Akademicki Klub Myśli Społeczno-Politycznej „Vade Mecum”, Fundacja Niepodległości, Niezależne Zrzeszenie Studentów UMCS, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Lublinie, a patronat objęły organizacje kombatanckie.

 

Wykonawcy: Andrzej Kołakowski - znany bard, autor m. in płyty poświęconej żołnierzom niezłomnym „Oskarżeni o wierność” oraz 16-leni Antonii Kamiński - wykonawca poezji śpiewanej, mimo młodego wieku laureat wielu przeglądów i festiwali. Obaj zaprezentowali publiczności wzruszający koncert, w którym przy pomocy artystycznej ekspresji zaprezentowali sylwetki oraz tragiczne losy wielu polskich patriotów, prześladowanych przez sowieckich okupantów.

 

Główne obchody rozpoczęły się rankiem 1 marca. Najpierw delegacje reprezentujące władze państwowe i samorządowe, związki kombatanckie oraz organizacje społeczne złożyły wieńce przed Pomnikiem "Żołnierzy Wyklętych" przy kościele pw. Św. Michała Archanioła oraz pomnikami Narodowych Sił Zbrojnych oraz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość na Czubach.

 

Następnie w Kościele pw. Św. Rodziny została odprawiona Msza św. w intencji obrońców ojczyzny, którzy walczyli z sowieckim zniewoleniem oraz zdradziecką władzą rodzimych renegatów z PPR, UB, KBW, MO i innych formacji komunistycznego zniewolenia. Związek Żołnierzy NSZ wystawił trzy sztandary: Okręgu Lubelskiego oraz kół w Kraśniku i Łychowie. W pocztach obok żołnierzy NSZ stanęli młodzi członkowie Związku wraz z działaczami Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej.

 

W wypełnionym po brzegi kościele, wystawiono ponad 20 pocztów sztandarowych, w tym kompanii honorowej Wojska Polskiego, związków kombatanckich i okolicznych szkół. Mszę odprawili m.in. dziekan Dekanatu Lublin-Zachód ks. Józef Dziduch, proboszcz parafii Św. Rodziny ks. Ryszard Jurak, proboszcz Kościoła garnizonowego ks. Sławomir Niewęgłowski, a homilię wygłosił kombatant, żołnierz WiN ks. Leon Pietroń, w której wskazał na związek wierności Kościołowi z wiernością Ojczyźnie.

 

Po mszy zebrani udali się do domu Akcji Katolickiej, gdzie odbyła sesja popularno-naukowa zorganizowana przez lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Po przywitaniu zebranych przez dyrektora oddziału IPN Jacka Weltera, pierwszą prelekcje wygłosił dr Sławomir Poleszak, w której starał się zaprezentować w szerokiej perspektywie panoramie podziemia niepodległościowego w latach 1954-1956, jednak w wykładzie Poleszaka widoczna była dysharmonia w prezentowaniu podziemia poakowskim i narodowym. Prelegent niemal całe swoje wystąpienie poświęcił żołnierzom Zrzeszenia WiN, a o NSZ jedynie nadmienił.

 

Jako następny wykład wygłosił Rafał Drabik, który przybliżył zebranym sylwetkę Franciszka Przysiężniaka ps „Ojciec Jan” – żołnierza Narodowej Organizacji Wojskowej, Armii Krajowej, a po 1944 r. Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, który walczył w lasach janowskich i na Zasaniu. Kolejną prelekcję miała Justyna Dudek, która zaprezentowała sylwetkę walczącego na ziemi zamojskiej Jana Turowskiego ps. „Norbert”. Jako ostatni wystąpił dr Marcin Paluch z KUL, którego wykład najbardziej zainteresował uczniów pobliskich szkół. Dr Paluch w barwnej i żywej prelekcji przedstawił uzbrojenie i umundurowanie oddziałów partyzanckich "Żołnierzy Wyklętych".

 

Podobnie jak w zeszłym roku największym zainteresowaniem cieszył się jednak Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych zorganizowany przez Brygadę Lubelską Obozu Narodowo-Radykalnego, który wyruszył z Placu Litewskiego. Zebranych powitał prezes Okręgu Lubelskiego Związku Żołnierzy NSZ, który przedstawił genezę określenia „Żołnierze Wyklęci”, a także wyjaśnił dlaczego właśnie 1 marca jest obchodzone to święto. Zwracając się do zebranych na marszu ok. 3 tysięcy młodych Polaków, między innymi powiedział: „Pomimo wielu starań komunistycznych propagandzistów pamięć o nich niezamarła. Dziś, kiedy młode pokolenie Polaków wychodzi na ulice, by uczcić ich walkę i nieugiętą postawę to oni, Żołnierze Niezłomni stali się zwycięzcami. Prawdziwymi Zwycięzcami!”.

 

Następnie uformował się pochód na czele którego maszerowali członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 1939”, którzy m.in. nieśli sztandary związków kombatanckich Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Jako kolejne szły młode kobiety z flagami ONR. Po czym uformowana kolumna pochodu, na przedzie widać było niesiony baner poświęconymi "Żołnierzom Wyklętych" oraz baner ZŻNSZ, a po bokach narodowych organizacji młodzieżowych.

 

Około 3 tysięczny pochód przeszedł przez deptak, Stare Miasto, pod lubelski Zamek. Przed tablicą upamiętniającą ofiary niemieckiego i sowieckiego więzienia, delegacja GRH złożyła wieniec. Po dojściu marszu do celu na Placu Zamkowym odbyła się dalsza część obchodów. Jeden z rekonstruktorów odczytał wzruszający apel poległych, w którym wezwano żołnierzy powstania antykomunistycznego, kapelanów, harcerzy i wszystkich tych, którzy z bronią w ręku, a także w walce cywilnej i propagandowej walczyli ze zniewoleniem, jakie przybyło ze wschodu.

 

Następnie przemawiali synowie dwóch bohaterów ziemi lubelskiej. Adam Broński – syn „Uskoka” oraz Marek Franczak - syn ostatniego partyzanta niepodległej Polski „Lalka”. Marek Franczak wskazał, iż stalinowscy oprawcy jego ojca i jego towarzyszy broni określali mianem faszystów, „dziś tu nas wszystkich, was młodych ludzi – kontynuował – też pewne środowiska nazywają faszystami, bo dla nich polskość, patriotyzm jest faszyzmem…”.

 

Jako ostatni wystąpił Marian Kowalski, którego wypowiedź bardziej odnosiła się do aktualnej sytuacji w kraju, w którym nie ma pracy i perspektyw dla młodego pokolenia Polaków. Na koniec odśpiewano hymny narodowy, po czym delegacje przeszły pod pomnik Zaporczyków, by złożyć wieńce i zapalić znicze. Po rozwiązaniu marszu młodzi patrioci zaprezentowali oprawę choreograficzną, na specjalnie przygotowanych i podświetlonych racami foliach wypisane były pseudonimy najbardziej znanych żołnierzy NSZ i WiN ziemi lubelskiej.

 

W następnych dniach odbył się szereg wydarzeń mających upamiętnić "Żołnierzy Wyklętych". Podobny marsz kilka dni później odbył się w Chełmie, w Puławach tamtejsi narodowcy zorganizowali turniej piłkarski, którego patronem był Marian Bernaciak ps. „Orlik” - szef Inspektoratu Puławy Zrzeszenia WiN. Kibice Górnika Łęczna zorganizowali okolicznościową sesję popularno-naukową oraz projekcję roboczej wersji filmu „Historia Roja” w  reżyserii Jerzego Zalewskiego.

 

Wiele inicjatyw przejawia mająca swoją siedzibę w Lublinie Fundacja Niepodległości, która w związku, iż w bieżącym roku przypada 50. rocznica śmierci ostatniego partyzanta - Józefa Franczaka realizuje ogólnopolski projekt pod nazwą „Rok Żołnierzy Wyklętych”. Jego celem jest jak najszersze zaprezentowanie i upamiętnienie postaci bohaterów, poprzez cykl działań na różnorodnych płaszczyznach. Między innymi zorganizowała konkurs skierowany do uczniów szkół gimnazjalnych i ponad gimnazjalnych „Epizody Niepodległości – Żołnierze Wyklęci”. Wraz z Ośrodkiem Karta wydali publikację „Wyklęci. Podziemie zbrojne 1944-1963” a także na ukończeniu jest przygotowywanych przez nich i Muzeum Powstania Warszawskiego projekt wydania płyty „Morowe Panny”.

 

7 marca 2013 r. w rocznicę zamordowania mjr Zapory w Collegium Maius Uniwersytetu Medycznego w Lublinie odbyła się uroczysta inauguracja realizacji wspomnianego projektu. Podczas której m.in. wręczono nagrody laureatom konkursu „Epizody Niepodległej – Żołnierze Wyklęci”. Po czym nastąpiła część artystyczną podczas której wystąpiły czołowe wokalistki polskiej sceny muzycznej: Paulina Przybysz, Halinka Młynkowa, Katarzyna Groniec, Marika, Lilu, Mona, Katarzyna Malejonek, Dore i Fala/Duet Parę Słów, Anna Brachaczek). Zaśpiewały piosenki z przygotowanej płyty. Wokalistkom towarzyszył zespół „Maleo Reggae Rockers” w składzie: Dariusz Malejonek, Kacper Rynek, Tomasz Wójcik, Adam Mościcki, Andrzej Roemer, Tomasz Mazur, Józef Zatwarnicki. W kwietniu Fundacja zorganizowała dwudniową retrospektywę Festiwalu Filmów Dokumentalnych „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”. W ramach retrospektywy zaprezentowane zostały filmy, które zdobyły nagrody w zeszłorocznej, czwartej już, edycji Festiwalu.

 

W ramach współpracy Fundacji Niepodległości z Ochotniczym Hufcem Pracy 20 marca w świetlicy Środowiskowego HP odbyła się akcja honorowego krwiodawstwa połączona z wystawą poświęconą "Żołnierzom Wyklętym". Zbiórka krwi odbyła się pod hasłem nawiązującym do losów bohaterów: „Oni wczoraj oddali krew, my możemy zrobić to dzisiaj". Była to kolejna lekcja współczesnego patriotyzmu zaserwowana przez młodzież hufca, która przygotowała okolicznościowe plakaty. Na świetlicowych ścianach zaprezentowano także przygotowane przez Fundację Niepodległości plakaty-biogramy przybliżające sylwetki "Wyklętych". W sumie krwiodawcy i uczestnicy świetlicy ŚHP mogli zapoznać się z sylwetkami 16 postaci "Żołnierzy Wyklętych". Do akcji zgłosiło się ponad 20-tu chętnych, w tym pracownicy Fundacji Niepodległości.

 

12 marca w Trybunale Koronnym miało miejsce uroczyste podsumowanie II edycji Ogólnopolskiego Konkursu Historyczno-Literackiego o "Żołnierzach Wyklętych”, którego organizatorem była Fundacja im. Kazimierza Wielkiego oraz Gimnazjum nr 19 i IV Liceum Ogólnokształcące w Lublinie. Na konkurs nadeszło ponad 150 prac z całej Polski. Sławomir Poleszak z lubelskiego oddziału IPN przedstawił krótki zarys problematyki związanej z „Żołnierzami Wyklętymi”. Krótkie przemówienia wygłosili Prezydent Miasta Lublina Krzysztof Żuk i Wojewoda Lubelski Jolanta Szołno-Koguc. Uczniowie Gimnazjum nr 19 przedstawili program artystyczny związany z tematyką ostatnich żołnierzy Niepodległej Rzeczypospolitej. Po wręczeniu cennych nagród duże poruszenie wywołało odśpiewanie Hymnu Zaporczyków przez dwóch kombatantów z jego oddziału – Stanisława Gajewskiego i Mariana Pawełczaka ps. „Morwa”.

 

W organizacje imprez towarzyszących także włączyły się organizacje studenckie, które zorganizowały dwie sesje historyczne. Pierwszą odbytą 14 marca na UMCS pt. „Żołnierze Wyklęci i ich oprawcy - podziemie niepodległościowe na Lubelszczyźnie”, które wspólnie zorganizowali: Niezależne Zrzeszenie Studentów UMCS, działający w KUL Akademicki Klub Myśli Społeczno-Politycznej „Vade Mecum", Studenci dla Rzeczpospolitej oraz Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Lublinie.

 

Na sesję złożyły się 4 prelekcje. Jako pierwszy wystąpił Tadeusza Płużański, który przybliżył sylwetki stalinowskich oprawców funkcjonariuszy milicji, bezpieki, służby więziennej, KBW, wojska, sędziów, prokuratorów i adwokatów pozorantów. Na licznych przykładach podał metody zwalczania podziemia niepodległościowego oraz w jaki sposób ich upokarzano nawet po śmierci. Podał przykład Zaporczyków, których chowano w bezimiennych grobach w mundurach wermachtu.

 

Drugą prelekcje wygłosił dr Piotr Gawryszczak – wiceprezes Fundacji Niepodległości, którego wykład był poświęcony żołnierzom Inspektoratu Lublin Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Prelegent wskazał, iż podstawowym celem poakowskiego podziemia była ochrona cywilnej ludności. W chwili wycofywania się wojsk niemieckich z Lubelszczyzny, żołnierze Armii Krajowej ochraniali linie kolejowe, wodociągi, budynki użyteczności publicznej przed próbą zniszczenia, a następnie zarysował motywy jak i przebieg walki zarówno zbrojnej jak i propagandowej WiN z komunistami.

 

Dr Zenobia Kitówna zaprezentował sylwetkę Aliny Blaszyńskiej, która w chwili wybuchu wojny była uczennicą gimnazjum i harcerką. Podczas okupacji niemieckiej trafiła do konspiracji najpierw harcerskiej a następnie Wojskowej Służby Kobiet Armii Krajowej. Po rozwiązaniu AK trafiła do NSZ – zaprzysiężona była jako sanitariuszka-łączniczka między Komendą Okręgu a oddziałami leśnymi. Została ranna w bitwie pod Hutą i umierała w bólach przez 135 dni.

 

Ostatni wykład poświęcony podziemiu narodowemu wygłosił Rafał Drabik. Na wstępie zarysował historię Narodowych Sił Zbrojnych i ich relacji z AK. W kolejnej części wykładu przedstawił strukturę NSZ na Lubelszczyźnie po 1944 r., ukazał wsypę, która doprowadziła do dezorganizacji całych struktur w południowo-centralnej części województwa. Ukazał wojenne losy por. Jana Morawca, który najpierw sześć razy uciekł z niemieckiej niewoli, a następnie kilkukrotnie uciekł z rąk UB, ostatecznie skazany na 7-krotną karę śmierci został stracony i obecnie jego szczątki spoczywają warszawskim Służewcu i czekają na ekshumację.

 

Tydzień później Koło Naukowe Historyków Studentów KUL zorganizowało na swojej uczelni konferencję „Kaci polskiego podziemia. Urząd Bezpieczeństwa i Informacja Wojskowa w latach 1944 - 1956", podczas której prelekcje wygłosili dr hab. Bogusław Kopka z Politechniki Warszawskiej i Radosław Peterman z IPN.

 

Po raz drugi gniazdo lubelskiego „Sokoła” wraz z Klubem Strzeleckim „Snajper” i Fundacją Niepodległości zorganizowało Ogólnopolski Turniej Strzelecki o Puchar Żołnierzy Wyklętych, jaki odbył się 23 marca na strzelnicy Klubu „Snajper” w Lublinie. Tegoroczne zawody zostały przeprowadzone w następujących kategoriach: pistolet pneumatyczny, karabin pneumatyczny oraz pistolet sportowy.

 

Zawodnicy byli również oceniani w kategorii łącznej obejmującej konkurencje pistoletowe. Startujący byli podzieleni na zawodników zrzeszonych w klubach strzeleckich i amatorów. Zawody zgromadziły kilkudziesięciu zawodników reprezentujących nawet tak odległe kluby jak Zawisza Bydgoszcz, czy Gwardia Zielona Góra. Puchary, medale i nagrody wręczali Antoni Brzusek ps. „Tolek” – żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, brat słynnego „Boruty”, który wraz z Franciszkiem Taraszkiewiczem ps. „Jastrząb” dokonali porwania siostry Bolesława Bieruta, oraz Adam Broński - syn Zdzisława Brońskiego ps. „Uskoka”, który sam jako syn „bandyty” był od urodzenia niejako „dzieckiem wyklętym” przez system komunistyczny.

 

Przed wręczeniem nagród zwycięzcom obaj czcigodni goście przemówili do zawodników, p. A. Brzusek – powiedział, że życzy młodym ludziom, by tak jak celnie strzelają dokonywali celnych wyborów dobrych dla nich samych i naszej ojczyzny. Adam Broński podziękował młodemu pokoleniu za zainteresowaniu pamięcią o bohaterach, których system skazał na zapomnienie i pogardę, a którzy dzięki takim przedsięwzięciom, jak sobotnie zawody odzyskują należne miejsce w historii.

 

dr Rafał Dobrowolski

Fotografie: Łukasz Przybysz