Wydawnictwa

30 marca 2011 "Rzeczypospolita" rozpoczyna wydawanie ośmiotomowego cyklu popularyzującego historię żołnierzy wyklętych, obejmującego lata 1943-1963.

Historycy IPN przybliżą historię, cele, metody walki i najważniejsze postacie powstania antykomunistycznego z lat 1943-1963. W wydawanym cyklu znajdą się reprodukcje zdjęć i relacje świadków. Zaprezentowane akcje powstańców zostały wzbogacone ilustracjami Marka Szyszki. Publikacja ma na celu przybliżenie wiedzy i odbudowę świadomości społecznej o ostatnich żołnierzach wolnej Rzeczypospolitej.

 

Pamięć Żołnierzy Wyklętych – „Rzeczpospolita”, 19–20.03.2011

"Żołnierze Wyklęci 1943-1963" w serwisie rp.pl

Album “Jata’44” autorstwa Mariusza Bechty jest fascynującym świadectwem, wciąż słabo nagłośnionego, fenomenu z dziejów Polskiego Państwa Podziemnego na Podlasiu z czasów II wojny światowej.

Przywraca on pamięć o imponującym wysiłku organizacyjnym i wojskowym konspiratorów Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych z terenu powiatów siedleckiego i łukowskiego. Utworzenie zimą i wiosną 1944 r. dwóch obozów szkoleniowych w ostępach rezerwatu Jata koło Łukowa zwieńczyło twardy opór ludności polskiej przeciw Niemcom, tuż przed “wyzwoleńczym” marszem Armii Czerwonej niosącym Polsce nową okupację.

To zbiór unikalnych zdjęć, które przetrwały, na przekór wysiłkom komunistycznej policji politycznej w Polsce “ludowej”, w zbiorach prywatnych lub były niedostępne w archiwach Urzędu Bezpieczeństwa. To cząstka tożsamości historycznej Podlasia, która napawa nas dumą z myśli i czynów naszych przodków.

Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych objął honorowy patronat nad albumem.

Ukazały się się drukiem wspomnienia Stanisława Lisa-Błońskiego (1890-1939) na temat legendarnej Armii Śmierci. Do tej pory jego bezcenne zapiski istniały tylko w rękopisie.

Generał Stanisław Bułak-Bałachowicz włączył się w działalność konspiracyjną tuż po wejściu Niemców do Warszawy we wrześniu 1939 r. Wraz z najwierniejszymi Bałachowcami stworzył podziemną grupę o nazwie Narodowa Armia Ochotnicza. Uczestniczył także w rozmowach ze Związkiem Jaszczurczym, który pilnie potrzebował do swojej organizacji doświadczonych oficerów o prawicowej orientacji. Rozmowy być może zakończyłyby się sukcesem gdyby nie fakt, że w maju 1940 r. generał został zabity przez gestapo podczas próby aresztowania.

 

Bałachowcy to wyklęci żołnierze wojny polsko-bolszewickiej (1919-20). Przeszli do historii jako Armia Śmierci. Byli niepokonani i nieustraszeni. Uzbrojeni w fanatyczną nienawiść do komunizmu, żelazne emblematy z trupią główką i bezwzględnie wierni swojemu dowódcy, generałowi Stanisławowi Bułak-Bałachowiczowi. Budzili strach wśród komunistów i zawsze byli dla nich bezlitośni. Zarzucano im brutalność i antysemityzm.

Prezentacja albumu Brygady „Łupaszki” 1943–1952. 5 i 6 Brygada Wileńska AK w fotografii – Warszawa, 1 marca 2011

Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie zaprasza na prezentację albumu Brygady „Łupaszki” 1943–1952. 5 i 6 Brygada Wileńska AK w fotografii z udziałem autorów Kazimierza Krajewskiego i dr. Tomasza Łabuszewskiego.

 

Gośćmi honorowymi będą: Józef Bandzo „Jastrząb”, żołnierz wileńskiej AK i Lidia Lwow, łączniczka i sanitariuszka Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

 

Spotkanie odbędzie się 1 marca 2011 r. (wtorek) o godzinie 17.00 w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” im. Janusza Kurtyki przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie.

 

Brygada Narodowego Zjednoczenia Wojskowego "Burego", część kadr dowódczych, terenowych NZW i kadry Pogotowia Akcji Specjalnej na Białostocczyźnie wywodzą się z Brygad "Łupaszki".

Fragment wywiadu z reprezentantem Polski w piłce ręcznej Piotrem Wyszomirskim, jaki ukazał się w dniu 28 stycznia 2011 r. w dodatku „Magazyn” do „Kuriera Lubelskiego”.

- Skąd u młodego człowieka tak mocno rozwinięte poczucie patriotyzmu?

- Rodzice nauczyli mnie kochać ojczyznę. Nie ukrywam tego, że jestem patriotą, jestem dumny, że jestem Polakiem. Znalazłem na serwisie internetowym youtube piękną definicję ojczyzny Bohdana Szuckiego z NSZ. Mówił on z takim przejęciem o Polsce… Kto teraz tak mówi, kto teraz tak kocha nasz kraj? Media milczą i puszczają tylko seriale i programy rozrywkowe.”

Miło jest usłyszeć takie słowa z ust przedstawiciela młodego pokolenia Polaków. Świadczy to o tym, że po latach zakłamywania historii Narodowych Sił Zbrojnych, opluwania Żołnierzy NSZ, oskarżania ich o najgorsze zbrodnie ze zdradą ojczyzny włącznie, komunistyczna propaganda i ich mentalni spadkobiercy ponieśli klęskę. Dziękujemy Panu Piotrowi za te słowa i życzymy wielu sukcesów. Aby przeżywał wiele chwil w karierze sportowej by czuć się dumny z powodu bycia Polakiem!

(W.R.)

Warto także zajrzeć na stronę Piotra Wyszomirskiego a zwłaszcza na jego wpis dodany w Święto Niepodległości:

www.piotrwyszomirski.pl

Idea ustanowienia 1 marca Dniem Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" pojawiła się już ok. 2 lat temu. Związek Żołnierzy NSZ od początku brał udział w pracach nad jej urzeczywistnieniem.

Nie jest to więc dla nas zaskoczeniem, a jedynie konsekwencją wytężonej pracy i przekonania różnych środowisk do słuszności idei oddania w wolnej Polsce hołdu "Żołnierzom Wyklętym" - mówi portalowi Fronda.pl Przemysław Czyżewski z Zarządu Głównego ZŻ NSZ.

Media poinformowały wczoraj, że Sejm przyjął ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". W myśl jej postanowień 1 marca będzie Narodowym Dniem Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" i świętem państwowym. Było to możliwe dzięki zaangażowaniu kilku organizacji kombatanckich, w tym Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

- Liczymy, że Prezydent podpisze ustawę. Po 1989 roku, a zwłaszcza w ostatniej dekadzie zrobiono wiele dla przywrócenia pamięci o tych, dla których okupacja i wojna nie skończyły się w 1945 roku. Tytaniczna praca historyków, zwłaszcza historyków IPN, uzmysłowiły nam jak wielką daninę na ołtarzu walki o wolność i prawdę złożyli żołnierze drugiej konspiracji, których zwykliśmy dziś nazywać "Wyklętymi" - mówi Czyżewski.

"Lista strat działaczy obozu narodowego w latach 1939–1955". Słownik biograficzny, tom 1, red. Wojciech Jerzy Muszyński, Jolanta Mysiakowska-Muszyńska, Warszawa 2010, 344 s.

Instytut Pamięci Narodowej opublikował pierwszy tom słownika biograficznego pod red. Wojciecha Muszyńskiego i Jolanty Mysiakowskiej-Muszyńskiej. Obejmuje żołnierzy i działaczy politycznych związanych z szeroko rozumianym ruchem narodowym – poległych, zmarłych lub zamordowanych przez Niemców, Sowietów i ich kolaborantów.

 

Nadrzędnym celem autorów było jak najszersze ukazanie metod i skali eksterminacji, jakiej podlegali działacze obozu narodowego. Istnieje wiele powodów, dla których warto pamiętać nie tylko katów, ale – przede wszystkim – ich ofiary. Pamięć taka do niedawna nie istniała, a przynajmniej nie była obecna w dyskursie publicznym. Przyczyną był terror komunistyczny, następnie cenzura PRL i związane z nią fałszywe stereotypy upowszechniane w licznych publikacjach dotyczących endecji. Niniejsza praca przywraca pamięć i prawdę o ludziach, którzy z woli okupantów mieli zniknąć na zawsze z polskiej historii. Została opatrzona wstępem dr. hab. Jana Żaryna, który przedstawia w syntetycznej formie dzieje polskiego obozu narodowego w walce z okupantami niemieckim i sowieckim oraz w czasach PRL.

"Z cienia" to powieść oparta na faktach. Główny bohater, żołnierz NSZ, po wojnie walczył przeciw komunistom w zgrupowaniu „Bartka”. Ocalał, bo nie wziął udziału w zaaranżowanym podstępnie wyjeździe na Zachód.

Około stu siedemdziesięciu kolegów z oddziału zostało wówczas zgładzonych. Do dziś nikt nie wie, gdzie leżą ci żołnierze, ani kim byli ich oprawcy. Książka jest przejmującym studium postaw ludzkich. Mówi o wierności i zdradzie. O przyjaźni i miłości. O ludziach z krwi i kości, którzy śmiali się i płakali, kochali i walczyli. Zwykłych Polakach, którzy w większości, starali się w tych tragicznych czasach, pozostać Ludźmi Przyzwoitymi.

Niewiele jest dobrych, nowych polskich powieści, które opowiadałyby o historii najnowszej. A jeśli wziąć pod uwagę powieści o żołnierzach wyklętych, to ten brak jest jeszcze bardziej dotkliwy. Dlatego dobrze, że pojawia się "Z cienia", kolejna powieść Sebastiana Reńcy. I to nie tylko dlatego, że dostarczy ona świetnej lektury na przynajmniej kilka wieczorów (a kto wie, czy nie na nieprzespaną noc), ale przede wszystkim dlatego, że jest to wielki hymn na cześć patriotyzmu i honoru. Hymn, jakiego w obecnym czasie szczególnie potrzebujemy.

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: www.wydawnictwo.fronda.pl

W dniu Święta Niepodległości do rąk czytelników trafiła książka poświęcona jednemu z twórców odrodzonego państwa polskiego.

W pracy zbiorowej "Realizm Romana Dmowskiego" myśl ideowego przywódcy Narodowej Demokracji autorzy analizują w tekstach o różnym ciężarze gatunkowym – od ujęć eseistycznych po ściśle naukowe. Pierwsza książka Realitas.pl jest przedsięwzięciem interdyscyplinarnym łączącym spojrzenie filozoficzne z takimi dyscyplinami humanistyki, jak historia i ekonomia.

Nowe wydawnictwo mieli okazję nabyć, jako pierwsi, uczestnicy trzech spotkań patriotycznych w Lublinie zorganizowanych w świątecznym dniu 11 listopada 2010. Za kilka dni będzie ono dostępne za pośrednictwem księgarni internetowej. Szczególną okazją do zapoznania się z "Realizmem Romana Dmowskiego" i do nabycia książki będą promocyjne spotkania z autorami. Pierwsze z nich odbędzie się 30 listopada br. w Klubie Inteligencji Katolickiej w Lublinie, kolejne w styczniu 2011 w Świdniku. O szczegółach poinformujemy na Realitas.pl. Już dziś serdecznie zapraszamy!

„Wyzwolenie? 1945”, scenariusz Sławomir Zajączkowski, rysunki Krzysztof Wyrzykowski, wkładka historyczna i konsultacja historyczna Kazimierz Krajewski, dr Tomasz Łabuszewski, Warszawa 2010, 82 s., cena 35,00 zł

Nie ulega wątpliwości, że „żołnierzom wyklętym”, którzy po 1945 r. nie złożyli broni i kontynuowali bój o niepodległą Rzeczypospolitą, przynależeć powinno właściwe miejsce w polskiej historii i kulturze. Przez 45 lat był to temat tabu.

Władze Polski ludowej starały się pogrzebać pamięć o bojownikach walczących do ostatniego naboju z sowieckim zniewoleniem i komunistyczną władzą. Dziś prawdziwi bohaterowie i pseudonimy „Łupaszki”, „Orlika”, „Zapory”, „Ognia”, „Roja”, „Warszyca” czy „Ojca Jana” powoli przedostają się do świadomości Polaków. Wciąż jednak wiemy o nich za mało, a ich ofiara bywa nadal kwestionowana. Pokutuje przeświadczenie, że wojna i okupacja zakończyły się w Polsce w maju 1945 r. wraz z „wyzwoleniem” kraju przez Armię Czerwoną i upadkiem Berlina.

Tymczasem nowa okupacja, tym razem sowiecka, trwała dalej. Towarzyszył jej twardy opór społeczeństwa, kilkuset tysięcy konspiratorów, kilkudziesięciu tysięcy „leśnych” żołnierzy.