Biegun Antoni ps. "Sztubak", "Czarny Antek", "Szary" - żołnierz NOW, NSZ i NZW.

Urodził sią 8 maja 1924 roku w Milówce w powiecie żywieckim. Był synem Karola i Rozalii z domu Talik. Miał dwie siostry: Zofię i Kazimierę. Do 5 września 1940 roku mieszkał w rodzinnej miejscowości. W wyniku "Saybusch Aktion" Niemcy wysiedlili na teren powiatu biłgorajskiego jego rodzinę oraz kilkaset osób z jego wsi. Poza Milówką akcją wysiedleńczą objęto wszystkie miejscowości powiatu żywieckiego.

 

W nowym miejscu zamieszkania Antoni Biegun został przyjęty zimą 1940 roku w skład Narodowej Organizacji Wojskowej. Został zaprzysiężony przez Janusza Stoboya ps. "Wir”, komendanta obwodu biłgorajskiego NOW. Za działalność konspiracyjną był przez okupanta niemieckiego aresztowany. W więzieniu w Tarnogrodzie przebywał od kwietnia do 8 maja 1942 roku, kiedy to uciekł. Po ucieczce, decyzją dowództwa obwodu przeszedł do oddziału partyzanckiego, który ukrywał się w miejscowym lesie. Oddział ten był dowodzony przez porucznika Jana Przysiężniaka ps. "Jan", "Ojciec Jan". Ponadto walczył pod komendą takich dowódców NOW (od 20 września 1942 roku Narodowych Sił Zbrojnych), jak: kpt. Aleksander Szklarek ps. "Ryś", mjr Leon Zub-Zdanowicz ps. "Ząb" oraz kpt. Wacław Piotrowski ps. "Cichy".

 

Po wkroczeniu wojsk sowieckich na Zamojszczyznę wyjechał do rodzinnej Milówki. Groziło mu tam aresztowanie i musiał uciec do Krakowa, gdzie ukrywał się w klasztorze kapucynów. Przebywał w nim do zakończenia wojny. Po wojnie podjął przerwaną naukę i zaczął pracować na kolei w Bielsku-Białej. Miał problemy z funcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa, którzy chcieli go aresztować za działalność w NOW i NSZ. Udało mu się uniknąć uwięzienia i uciec w beskidzkie lasy. Włączył się w działalność partyzancką w oddziale Henryka Flammego ps. "Bartek", "Grot". W zgrupowaniu Flammego wsławił się tym, że osłaniał słynną defiladę w Wiśle w dniu 3 maja 1946 oraz aresztowaniem rodziny działacza komunistycznego Aleksandra Zawadzkiego. Za te czyny otrzymał awans do stopnia podporucznika. Nie wyjechał na Śląsk Opolski z grupą żołnierzy z oddziału Bartka, uzasadniając to tym, że jest to ubecka prowokacja. Okazało się, że miał rację i uniknął śmierci, gdyż tych, którzy wyjechali zamordowano. Śmierci nie uniknął nawet sam Bartek, którego zamordował milicjant w restauracji w Zabrzegu.

 

Po zabójstwie Flammego i jego żołnierzy zaczął się ukrywać. Tym razem na Ziemiach Odzyskanych w Stargardzie Szczecińskim. Wespół z Włodzimierzem Dobiją ps. "Groźny" założył tam w grudniu 1947 organizację Narodowy Związek Walki, która istniała do 24 lutego 1948 roku, kiedy to Biegun został aresztowany. Po zatrzymaniu, przewieziono go do Krakowa, gdzie był sądzony za działalność w NSZ i NZW przed Wojskowym Sądem Rejonowym. Skazano go na 15 lat więzienia, 5 lat utraty praw obywatelskich oraz przepadek mienia. Karę odbywał w Rawiczu i Wronkach. Po ośmiu latach zwolniono go z więzienia.

 

Był m. in. Prezesem zarządu okręgu Związku Żołnierzy NSZ. W 1989 roku otrzymał awans do stopnia porucznika. Zmarł 15 września 2001 roku. Jest pochowany na cmentarzu w Borku Fałęckim.