Przekazujemy do rąk Czytelnika poprawiony korektorsko reprint publikacji „W marszu i boju”, wydanej po raz pierwszy w 1948 roku przez Zarząd Główny Samopomocy Żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej. Publikacja jest zbiorem kilkudziesięciu indywidualnych wspomnień i przeżyć żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych oraz zawiera fragmenty artykułów z prasy podziemnej. Wszystkie teksty zostały połączone w jeden tekst literacki i wydane pod tytułem „W marszu i boju”. Taki sam tytuł miało czasopismo wydawane w Brygadzie Świętokrzyskiej w okresie jej funkcjonowania. Pierwsze wydanie utworu ukazało się w Niemczech, podczas służby żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ w Kompaniach Wartowniczych przy armii amerykańskiej.

 

Pierwsze wydanie niniejszej publikacji zawierało wiele błędów stylistycznych, interpunkcyjnych i ortograficznych, które utrudniały czytanie. Po korekcie wydawnictwo  stało się bardziej przystępne dla Czytelnika. Cały utwór powstał, jako kompilacja tekstów spisanych w różnych czasach i przez różne osobach. W niniejszym wydaniu poprawiliśmy błędy językowe, rozwinęliśmy skrótowce oraz dodaliśmy wiele nowych przypisów, pozwalających poznać prawdziwe imiona i nazwiska żołnierzy wymienionych w tekście. Naszym celem była jak najmniejsza ingerencja w tekst podstawowy, aby jak najwierniej zachować ówczesne emocje i przeżycia autorów. Do publikacji dodaliśmy strukturę organizacyjną i wykaz obsady personalnej z początkowego okresu funkcjonowania Brygady oraz zwięzły, encyklopedyczny opis, czym była Brygada Świętokrzyska, autorstwa historyka Leszka Żebrowskiego.

 

Przy składzie zachowaliśmy układ stron i zdjęcia z pierwszego wydania. Autorem wielu zdjęć zamieszczonych w niniejszej publikacji, od czasu przejścia przez Śląsk, jest ks. kpt. Franciszek Błaż ps. „Mróz”, „Wiktor Mróz”, szef Służby Duszpasterskiej Brygady.

 

Zapraszam do zapoznania się z literackim opisem szlaku bojowego Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych, zredagowanym przez samych jej żołnierzy – uczestników i naocznych świadków tamtych wydarzeń.

 

Publikacja została wydana dzięki dofinansowaniu Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz darowiznom ze zbiórki publicznej „Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych”, organizowanej przez Fundację im. Kazimierza Wielkiego (nr zbiórki: 2015/284/OR).

 

Brygada Świętokrzyska NSZ wsławiła się wyjątkowym czynem w historii II wojny światowej. Polscy żołnierze z BŚ NSZ wyzwolili niemiecki obóz koncentracyjny Holleischen (filia KL Flossenbürg) w Holiszowie, uwalniając 1000 więźniarek, w tym 400 Francuzek, 280 Żydówek, 167 Polek, Czeszki, Holenderki, Belgijki, Rumunki, Jugosłowianki, Włoszki, Ukrainki, Rosjanki, Hiszpanki oraz wiele innych. Jest to jedyny przypadek w historii II wojny światowej, gdy polski oddział wojskowy wyzwolił więźniów z niemieckiego obozu koncentracyjnego. Ten fakt dobitnie obrazuje stosunek Polaków do niemieckiej polityki holokaustu i niemieckich obozów koncentracyjnych. Dzisiaj możemy powoływać się na czyny żołnierzy NSZ i na arenie międzynarodowej bronić dobrego imienia naszych przodków przed nieuprawnionym przypisywaniem Polakom udziału w niemieckiej polityce holokaustu i niemieckich obozach koncentracyjnych.

 

NSZ uważały, że Polska ma dwóch wrogów: nazistowskie Niemcy i komunistyczny Związek Sowiecki. Obaj okupanci, niemiecki i sowiecki, uważali Narodowe Siły Zbrojne za najpoważniejsze zagrożenie. Żołnierze NSZ wydali bezkompromisową walkę pospolitemu bandytyzmowi, chroniąc polską ludność cywilną przed tą dotkliwą plagą okresu wojny. To właśnie Narodowe Siły Zbrojne (a później Narodowe Zjednoczenie Wojskowe) najdłużej stawiały opór komunistycznemu okupantowi, a zwarte struktury NZW funkcjonowały do 1953 roku, dzięki wsparciu społeczeństwa polskiego. Żołnierze NSZ i NZW byli masowo fizycznie eliminowali przez sowieckiego okupanta, a ci, którym udało się przetrwać represje, opuszczali komunistyczne więzienia dopiero w połowie lat siedemdziesiątych.

 

W czasie sowieckiej okupacji po 1944 roku sowieci na wielką skalę rozpowszechniali oszczerstwa i kłamstwa o NSZ. Nie wspominano o udziale żołnierzy NSZ w powstaniu warszawskim (około 4500 żołnierzy), ani o likwidacji przez oddział NSZ wachmistrza Tomasza Wójcika ps. „Tarzan” gen. Kurta Rennera, najwyższego stopniem niemieckiego oficera, który poległ na ziemiach polskich, ani o wyzwoleniu przez Brygadę Świętokrzyską NSZ niemieckiego obozu koncentracyjnego w Holiszowie, ani o tym, że NSZ jako jedyna formacja w Polskim Państwie Podziemnym dążył do uzyskania dla Polski bezpiecznej granicy zachodniej na Odrze i Nysie Łużyckiej.

 

Aktualnie prawda o Narodowych Siłach Zbrojnych upowszechnia się coraz bardziej, a żołnierze NSZ już na stałe zajęli miejsce w panteonie polskich Bohaterów. Najdłużej Wyklęci stają się inspiracją i wzorami postaw patriotycznych i obywatelskich dla kolejnych pokoleń Polaków.

 

Wyrazem wdzięczności narodu polskiego wobec NSZ było przyjęcie przez aklamację, w 75. rocznicę powstania NSZ, przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwały, która głosi:

 

„Narodowe Siły Zbrojne liczyły od 80–100 tysięcy żołnierzy. Były po Armii Krajowej drugą co do wielkości ściśle wojskową formacją polskiego podziemia niepodległościowego. W 1944 r. w większości zostały scalone z Armią Krajową.

Żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych walczyli o niepodległość Rzeczypospolitej zarówno z okupantem niemieckim, jak i sowieckim. Oddziały NSZ wsławiły się udziałem w wielu bitwach partyzanckich, walcząc samodzielnie lub wspólnie z oddziałami AK m.in. pod Ujściem, Michałowicami, Olesznem, Radoszycami, w dziesiątkach akcji uwalniania więźniów z aresztów śledczych Gestapo, a także w akcjach mających na celu obronę ludności cywilnej przed zbrodniczą i grabieżczą działalnością band rabunkowych.

 

Oddziały Narodowych Sił Zbrojnych brały udział w akcji „Burza” i w Powstaniu Warszawskim, walcząc ramię w ramię z oddziałami Armii Krajowej.

Żołnierze NSZ nigdy nie pogodzili się z podbojem Polski przez Związek Sowiecki i narzuceniem jej komunistycznej władzy. Część z nich wraz z Brygadą Świętokrzyską NSZ przedostała się na Zachód. Wielu kontynuowało przez kolejne lata walkę w szeregach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego i innych oddziałów partyzanckich. Za wierność idei niepodległościowej żołnierze NSZ płacili najwyższą cenę. Byli męczeni i mordowani przez komunistycznych oprawców, a miejsca pochówków wielu z nich nadal pozostają nieznane.

 

W 75. rocznicę powstania Narodowych Sił Zbrojnych Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznaje, że formacja ta dobrze zasłużyła się Ojczyźnie.”

 

Autorami projektu uchwały sejmowej byli Karol Wołek i Leszek Żebrowski.

 

 

 

 

 

Karol Wołek