Jan Podhorski

10 lat istnienia i działalności Okręgu "Wielkopolska" ZŻNSZ

Powstanie Wielkopolskiego Okręgu Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych dopomogło kilkudziesięciu b. żołnierzom NSZ otrzymać uprawnienia kombatanckie, należne im odznaczenia i oficerski awans oraz odzyskać dobre imię.

  • Wszystko zaczęło się w roku 1993. Już od dwóch lat działał Zarząd Główny ZŻNSZ z siedzibą w Lublinie i powoli gromadził niedobitki tej formacji, która do roku 1991 była wyłączona z możliwości uzyskania uprawnień kombatanckich. Była to już, co prawda, reszta z naszej kilkudziesięciotysięcznej rzeszy - prawdziwi "żołnierze wyklęci" - ponieważ większość z nas - uczestników wojennej konspiracji - mogła te uprawnienia otrzymać np. z tytułu udziału w kampanii wrześniowej 1939 roku, w której walczyło kilkanaście tysięcy późniejszych NSZ-owców. Podobnie - parę tysięcy NSZ-owców uzyskało uprawnienia za udział w Powstaniu Warszawskim 1944 r. W tej samej sytuacji były tysiące żołnierzy z tej części NSZ, która została scalona w 1944 r. z Armią Krajową, traktującą ZSSR jako alianckiego sojusznika (Wilno, Lwów, Wołyń, Podole), a od roku 1975 mającą swe miejsce w ustawie kombatanckiej. Potwierdzeniem takiej sytuacji jest fakt, że bardzo często do naszego pocztu - z pełnowymiarowym, wspaniałym sztandarem - podochodzą różni kombatanci ze słowami: "ja też byłem w NSZ".
    W roku 1993 wyemitowano dwa, związane z nami, programy telewizyjne z cyklu "Rewizja Nadzwyczajna", z których pierwszy (z kontrowersyjnymi wypowiedziami kpt. "Mosta") dotyczył Brygady Świętokrzyskiej, a drugi - Powstania Warszawskiego ("Krybar" na Powiślu i zdobycie gmachu Komendy Policji przy Krakowskim Przedmieściu 1. Pokazano też zdjęcie niejakiego Rasińskiego - policjanta, który przeszedł na naszą stronę. Wzburzyło mnie podanie fałszywego autora zdjęć.

  • W obu programach prowadzący je Baliszewski zmieniał fakty. Po drugim nie wytrzymałem - ponieważ zdjęcia wykonał 23 sierpnia 1944 r. nasz żołnierz (z NSZ), biorący wcześniej udział w zdobywaniu Komendy Policji i kościoła Św. Krzyża, kpr. pchor. Jerzy Kokczyński, a pokazany b. policjant to od tego dnia nasz żołnierz - i napisałem do zainteresowanych: Baliszewskiego - o adres syna L. Rasińskiego (Łódź) i do ZG ZŻNSZ w Lublinie - m.in. o naszym zgrupowaniu w Powstaniu Warszawskim.
    Odzewem były pisma prezesa ZŻNSZ oraz Leszka Żebrowskiego i Instytutu Zachodniego w Poznaniu oraz wskazanie mi - jako już istniejącego w Wielkopolsce - okręgu w Koninie. Historyków zainteresowała wzmianka, że w innym programie (30 września 1992 r.) pokazano czterdzieści zdjęć, w większości nieznanego autora, z których siedem to również zdjęcia naszego drugiego kolegi kpr. pchor. H. Świercza, robione we wrześniu m.in. przy ul. Frascati.

  • Działając na podstawie udzielonego mi 29 grudnia 1992 r. upoważnienia, nawiązałem w pierwszym kwartale 1993 r. kontakt z Okręgiem Konin. Okręg ten powstał z inicjatywy najbardziej patriotycznej grupy NSZ-owskiej, wywodzącej się z harcerstwa RP, partyzantki NSZ (M. Pazderski "Szary", P. Kosobudzki i in.) oraz uczestników Powstania Warszawskiego (R. Brzeziński, A. Rusin, W. Rutkowski - ze zgrupowania "Sikora").
    Poinformowany o pozytywnym wyniku rozmów Poznańskiego Komitetu Organizacyjnego z władzami Okręgu Konin, a zwłaszcza z prezesem P. Kosobudzkim i M. Pazderskim, potomkiem M. Pazderskiego - "Szarego", ZG ZŻNSZ podjął 28 kwietnia 1993 r. decyzję o zwołaniu Walnego Zebrania Okręgu Konin. Odbyło się ono 8 maja 1993 r. w Turku. Obecni w liczbie 16 (na 26) członkowie Okręgu Konin oraz czterech przedstawicieli Komitetu Organizacyjntgo z Poznania postanowili przekształcić Okręg Konin w nowy Okręg "Wielkopolska" z siedzibą w Poznaniu. Równocześnie utworzono, w oparciu o posiadane rozeznanie, sieć kół terenowych: Konin (z 20 członkami), Kalisz (6 członków), Oborniki (7 członków z Okręgu Dolnośląskiego), Poznań (11 kandydatów), "Sikora" ZPW (21 kandydatów), "NOB" Poznań (10 kandydatów). Razem spodziewano się osiągnąć stan 94 członków, co pozwoliło na wybranie pięciu delegatów na Walne Zebranie Związku. Zostali nimi wówczas koledzy: E. Cencek, J. Ławniczak, A. Bartsch, R. Sierchuła, W. Wejs oraz, z urzędu, J. Podhorski.

  • Na Walnym Zebraniu 8 maja 1993 r. wybrano, w pięćdziesiątą rocznicę utworzenia konspiracyjnej formacji NSZ, zarząd w osobach: Jan Podhorski - prezes, Mieczysław Pazderski - wiceprezes, Eugeniusz Cencek - sekretarz, Andrzej Bartsch - skarbnik oraz Rafał Sierchuła - członek zarządu ds. historycznych i Waldemar Wejs - członek zarządu ds. dydaktyczno-szkoleniowych. W skład Komisji Rewizyjnej weszli: Jerzy Kokczyński - przewodniczący, Stanisława Kosobudzka i Henryk Cielewicz - członkowie. Do Sądu Koleżeńskiego wybrano: Piotra Kosobudzkiego - przewodniczącego oraz Leona Gąsiora i Andrzeja Pazderskiego - członków.

  • Na podstawie przekazanego protokołu z Walnego Zebrania - Zarząd Główny ZŻNSZ, postanowieniem nr 16/93 z 1 czerwca 1993, powołał z tym dniem Okręg "Wielkopolska" ZŻNSZ, obejmujący ówczesne województwa: poznańskie, konińskie, leszczyńskie, bydgoskie i Kalisz.
    19 lipca 1993 r., po dostarczeniu wymaganych dokumentów, okręg został wpisany do ewidencji związków w Poznaniu pod numerem 385, SO-I-5010/319/93.
    Do końca 1993 r. ukształtowała się ostateczna struktura organizacyjna okręgu, w skład którego weszły: Koło "Kalisz", z przewodniczącym Janem Kapuścińskim; Koło "Konin" z przewodniczącym Mieczysławem Pazderskim, którego zastąpił Henryk Urbański; Koło "Poznań" z przewodniczącym Alojzym Biskupskim; Koło "Sikora" ZPW, działające od 10 lutego 1993 r. - po zawiadomieniu ZG Związku Powstańców Warszawskich o decyzji wydzielenia Środowiska Żołnierzy NSZ Pułku im. Gen. Wł. Sikorskiego ze Związku Powstańców Warszawskich i przeniesienia go do tworzonego Okręgu ZŻNSZ "Wielkopolska" - z przewodniczącym Janem Podhorskim, członkiem ZG Związku Powstańców Warszawskich. Kół w Obornikach i "NOB" (Narodowa Organizacja Bojowa działająca w latach 1939-1942 w Poznańskiem) nie powołano, ponieważ tamtejsi członkowie pozostali w strukturach organizacyjnych innych jednostek, a koło "NOB" nie miałoby członków zwyczajnych, bowiem resztki żołnierzy NOB - po dekonspiracji dowództwa, skazaniu i ścięciu wielu z nich - weszły w struktury AK.
    W efekcie, w ciągu dwóch pierwszych lat istnienia okręgu, skrystalizował się podział na cztery koła: Kalisz (6 członków), Konin (25), Poznań (33), "Sikora" ZPW (22) - razem 86 członków (stan z dnia 18 czerwca 1995 r.).
    Stan ostateczny nie odpowiada jednak stanowi ewidencyjnemu, bowiem ewidencja zawiera 106 wpisów członków, z których to: 6 zmarło, 8 - skreślono (współdziałający), a 6 (z NOW) przeniosło się do innych organizacji.

  • Do pierwszych zadań prezydium okręgu należało m.in.:
    • uporządkowanie stanu posiadanych uprawnień, wymiana rekomendacji wg nowych wytycznych Zarządu Głównego (powyższe dotyczyło większości członków, ponieważ uprawnienia miało tylko kilku),
    • nawiązanie kontaktów z sąsiednimi okręgami, których członkowie zamieszkiwali nasz obszar działalności. Znalazło się 7 takich osób,
    • wystawianie nowych legitymacji i dokumentów nowo zgłaszającym się lub odnalezionym NSZ-owcom,
    • nawiązanie kontaktu z bratnimi organizacjami niepodległościowymi, młodzieżowymi ("Sokół", ZHP, ZHR, Młodzież Wszechpolska) oraz politycznymi (ZChN, ChD, SN).
    Ważnym stało się dla nas posiadanie sztandaru. Przy znikomych środkach i braku sponsorów, dwaj żołnierze, powstańcy warszawscy, ufundowali go już w 1994 roku, tak że 11 listopada 1994 r. został on uroczyście, przy wszystkich miejscach zajętych, poświęcony w katedrze poznańskiej w obecności trzech celebransów: żołnierza września 39, delegata arcybiskupa i naszego kapelana - żołnierza ZJ. Zarząd Główny reprezentował osobą i mową wiceprezes W. Grzebski, a śpiewał 40-osobowy chór "Arion", którego "Bogurodzica" wywołała łzy w oczach. Fundatorami sztandaru byli: Andrzej Bartsch i Jan Podhorski.
    Sztandar o przedwojennym dużym formacie był wystawiany w ciągu 9 lat ok. 300 razy. Poczty o zmiennym składzie (ostatnio w jednej trzeciej obsługują poczet harcerze z drużyny ZHP im. NSZ, drugie tyle - z ZHR, reszta to w 90% Koło "Sikora") stały przy nim 500- -600 godzin, z tego w 90% z dowódcą pocztu pilnującym, aby poczet zawsze stał po prawej stronie, tak by były widoczne opaski NSZ. Zaproszenia przekraczają nasze możliwości.

  • Poza sprawami uprawnień, prezydium zajmowało się i przygotowywało wnioski o odznaczenia państwowe. W kilku etapach i terminach nasi członkowie otrzymali:
    6 Krzyży Narodowego Czynu Zbrojnego
    18 Warszawskich Krzyży Powstańczych
    46 Krzyży Partyzanckich
    16 Medali za Warszawę 1939-1945
    5 Krzyży Armii Krajowej
    1 Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski
    1 Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju
    73 odznaki Weterana Walk o Niepodległość
    74 patenty weterana.
    Niestety 18 z tych odznaczeń przyznano pośmiertnie. Podkreślić należy, że przeszło 95% wniosków było opracowywanych (lub przepracowanych) w prezydium, poza wnioskami o Krzyż Oficerski OOP i Medal za Zasługi dla Obronności Kraju, o które wystąpił Związek Powstańców Warszawskich.

  • Na podstawie  Ustawy z 24 lipca 1999 r. o szczególnych zasadach, warunkach i trybie mianowania na wyższe stopnie wojskowe żołnierzy uczestniczących w walkach o wolność i niepodległość Polski podczas II wojny światowej i w okresie powojennym uzyskano w latach 1999-2003:
    52 nominacje na podporucznika
    12 awansów na porucznika
    6 awansów na kapitana
    2 awanse na majora (z tego 1 na wniosek ZG).
    Dalsze kilka wniosków jest w toku. Dotyczą one ponownego awansu za pomoc w pracach społecznych i reprezentacyjnych. W okręgu mamy też trzech kolegów niepodlegających dalszemu awansowi, ponieważ osiągnęli ustawowy pułap.

  • Teren Wielkopolski jest stosunkowo ubogi w tablice i pomniki upamiętniające działalność konspiracyjną, niepodległościową. W Poznaniu, poza głazem AK, mamy tylko obelisk z tablicą upamiętniającą ścięcie 12 przywódców Narodowej Organizacji Bojowej, prekursora formacji narodowych w Wielkopolsce. Okręg współdziałał w ulokowaniu obelisku w Forcie VII i brał udział w odsłonięciu (1995 r.), a obecnie wystawia tam poczet sztandarowy w kwietniowych uroczystościach "miesiąca pamięci". Inną tablicę - w Warszawie, na ścianie budynku, w którym mieściła się siedziba dowództwa Pułku NSZ im. W. Sikorskiego, kryptonim "Sikora", walczącego w Powstaniu Warszawskim, tj. przy ul. Czackiego 3/5 (gmach NOT) - ufundował przewodniczący Środowiska ZPW "Sikora" Jan Podhorski. Tablica ta nie jest więc w Poznaniu, a walka o jej umieszczenie, wobec oporu "czerwonych" władz NOT, trwała trzy lata. Szczegóły uroczystości z udziałem biskupa Zbigniewa Kraszewskiego podano w swoim czasie w "Szczerbcu" nr 10 z 2000 r., poświęcenie odbyło się bowiem dopiero w 1999 r. Następną tablicę ufundował Janusz Fankidejski (od roku 1995 wiceprezes okręgu) w kwaterze kombatanckiej na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu, przy naszym miejscu pochówku. Upamiętnia ona wszystkie formacje, z których powstały Narodowe Siły Zbrojne.
    Poza tymi tablicami, o konkretnych odniesieniach, mamy na naszym terenie jeszcze kilka tablic wspominających działalność osób lub grup związanych z naszymi formacjami (Nadleśnictwo Drapałka, Kościan - ratusz, Radomicko - kościół, Poznań - krużganki kościoła oo. dominikanów).

  • Historię Okręgu "Wielkopolska" ZŻNSZ zamyka omówienie liczby członków - podstawy rozliczeniowej z Zarządem Głównym. Przez listę ewidencyjną okręgu przewinęło się 138 nazwisk, w tym 16 członków współdziałających. Z tej liczby tylko 3 członków było zwolnionych z obowiązku płacenia składek (z powodu podwójnej przynależności), a 2 dalszych płaci 50% z powodu bardzo niskich emerytur. Z podanej liczby 138 członków, odeszło w ciągu 10 lat na "wieczną wartę" 3l żołnierzy NSZ oraz 4 członków współdziałających (w 1. półroczu 2003 r. zmarło 4 członków). Sztandar towarzyszył w ostatniej drodze wszystkim miejscowym, w części też zamiejscowym; nie był tylko poza krajem (w 7 przypadkach Środowiska "Sikora").
    Z powodu skreśleń (składki, zmiana adresu, brak kontaktu) ubyło, zwłaszcza w tzw. grupie młodzieżowej - 26 członków. Oznacza to kilkuosobową rotację rocznie.
    Największe straty poniosło Koło "Kalisz", gdzie żywy i sprawny pozostał jeden członek, a koło uległo likwidacji. Został on przesunięty do Koła "Poznań". Aktualnie okręg ma więc czynnych członków zwyczajnych, podopiecznych i współdziałających - 77 i taką liczbę wykazuje na dzień l lipca 2003 r. przed ZG jako ilość rozliczeniową.

  • Piętą achillesową okręgu stały się jednak sprawy kadrowe. Jak wspomniano uprzednio, po odejściu ze stanowiska wiceprezesa M. Pazderskiego - jego miejsce zajął Janusz Fankidejski, trwający na nim do chwili obecnej. W drugim roku istnienia związku zmarł sekretarz Eugeniusz Cencek, a dokooptowana po nim Maria Pajzderska nie podołała obowiązkom i wycofała się ze współpracy. Wybrany na sekretarza Stefan Napieralski zmarł po dłuższej, wykluczającej go z pracy chorobie - pozostał po nim vacat. Podobny brak szczęścia ma Koło "Poznań", którego przewodniczący albo zostali odwołani (Alojzy Biskupski), albo rezygnowali, nie podejmując się obowiązków (Leon Gąsior, Mieczysław Grądzki, Zenon Salita). Sprawy Koła "Poznań" przejął okręg. Zainicjowana ostatnio - przez członka prezydium - akcja wyłonienia nowych działaczy spełzła również na niczym. W tej sytuacji zarząd (zostały cztery osoby, w tym jedna spoza Poznania - Henryk Urbański, od lat pełniący funkcję przewodniczącego Koła "Konin") wykorzystał, wywołaną podobnymi sytuacjami, uchwałę Zarządu Głównego i Walnego Zebrania Delegatów ZŻNSZ o możliwości bezterminowego przedłużenia kadencji władz bez zebrania (po złożeniu odpowiedniego wniosku). Powstałym trudnościom, spotęgowanym dodatkowo utratą skarbnika, próbujemy zaradzić w siedzibie okręgu, aby nie stracić wizerunku związku w wielkopolskim gronie kombatantów i u władz, u których przez 10 lat wyrobiliśmy sobie bardzo wysoką pozycję i uznanie. Poza tym wszędzie staramy się być widoczni.
    Na zakończenie mogę poinformować, że oba koła poznańskie ("Poznań", "Sikora") co roku spotykają się dwa razy (Wielkanoc, Boże Narodzenie), co utrzymamy do końca. Od dwóch lat, wobec zmniejszenia się naszych szeregów, dwukrotnie w ciągu roku (w pierwszą niedzielę kwietnia - w "miesiącu pamięci" i listopada - w "miesiącu zmarłych") zbieramy się też w kościele kombatanckim w Poznaniu przy ul. Fredry na specjalnie zamawianej mszy św. w intencji naszych zmarłych. Tegoroczny opłatek zostanie natomiast połączony z zamknięciem dziesięcioletniej działalności.

Jan Podhorski, Poznań, wrzesień 2003 r.