Rafał Zgorzelski

Na rynku wydawniczym ukazała się książka Wojciecha Jerzego Muszyńskiego W walce o Wielką Polskę. Propaganda zaplecza politycznego Narodowych Sił Zbrojnych (1939–1945). Stanowi ona kompendium wiedzy o podziemnych narodowych organizacjach zbrojnych biorących udział w zmaganiach z nazistowskim i sowieckim okupantem podczas II wojny światowej. Jest merytoryczną analizą rynku wydawniczego podziemia narodowego oraz rzeczową prezentacją tez programowych i ideowych zaplecza politycznego NSZ. Niewątpliwym walorem opracowania jest jego obiektywizm, niemożliwy do osiągnięcia dla osób tkwiących w gąszczu wspomnień o woltach i przetasowaniach charakterystycznych dla Obozu Narodowego poddanego permanentnej eksterminacji, zwalczanego przez hitlerowców i komunistów, jak również rodzimych geszefciarzy. Wojciech Muszyński podjął się trudnego zadania naszkicowania historii środowiska, które z determinacją walczyło nie tylko o utrzymanie podmiotowej roli ruchu narodowego na mapie politycznej okupowanego kraju, ale również o fizyczne i moralne przetrwanie.

Zasadniczy człon książki autor poświęcił zagadnieniu zasięgu propagandowego oddziaływania NSZ, zapoczątkowanego wydawaniem od listopada 1939 roku pisma „Szaniec”. Zaprezentował dorobek intelektualno-programowy i techniczno-organizacyjny poszczególnych ugrupowań tworzących Narodowe Siły Zbrojne. Znaczną część pracy poświęcił funkcjonowaniu aparatu propagandowego i analizie czasopism związanych z NSZ. Omówił wreszcie najbardziej istotne zagadnienia z programu politycznego i ideologii zaplecza politycznego NSZ.

Swoisty klimat książki tworzy przedmowa autorstwa prof. Tomasza Witucha z Uniwersytetu Warszawskiego, która pozwala wkomponować się czytelnikowi w dramaturgię Obozu Narodowego. W pierwszym rozdziale swego dzieła Wojciech Muszyński dokonał analizy struktury Obozu Narodowego w przededniu II wojny światowej, starając się wyszukać przyczyny, które zaważyły na podziałach w jego łonie. Należały do nich nie tyle niespełnione ambicje przywódców, co przede wszystkim spory o metodę i strategię działania ruchu narodowego. Wskazał także elementy łączące dwa główne ugrupowania nurtu narodowego: Stronnictwo Narodowe i Obóz Narodowo-Radykalny. Katolickie Państwo Narodu Polskiego, nacjonalizm, głęboki katolicyzm, tradycjonalizm, konserwatyzm, bezkompromisowy antykomunizm, twardy kurs wobec podatnych na zewnętrzną irredentę mniejszości narodowych. Brak wiary w liberalną demokrację, stwarzającą warunki do rozwoju sił wrogich nie tylko idei Wielkiej Polski, ale Polski w ogóle.

Zdaniem Wojciecha Muszyńskiego klęska wrześniowa była dla kręgów narodowych szokiem. Zdezorganizowała pracę Stronnictwa Narodowego i ONR. Wielu działaczy poległo, inni dostali się do niewoli, zostali zamordowani w Palmirach, Katyniu lub znaleźli się poza granicami kraju. Od 1939 roku wznowiło działalność konspiracyjne SN (bielecczycy) z Mieczysławem Trajdosem, następnie zaś Stefanem Sachą na czele. Zrekonstruowało ono szybko swoje struktury, pozbawiając wpływów opozycyjną grupę Kazimierza Kowalskiego, reprezentowaną w kraju przez prof. Karola Stojanowskiego. Środowisko to zorganizowało Narodowo-LudowąOrganizację Wojskową. Stronnictwo Narodowe zaangażowało się natomiast w prace nad utworzeniem Narodowej Organizacji Wojskowej. Jego władze balansowały między koncepcją współpracy ze zdominowaną przez sanację Delegaturą Rządu, a pozostawaniem w opozycji do jej odpowiednika wojskowego ZWZ–AK.

Kierownictwo Obozu Narodowo-Radykalnego zrekonstruowało tajną Organizację Wewnętrzną, przeorganizowało Komitet Polityczny i środowiska zewnętrzne, a także powołało Organizację Wojskową Związek Jaszczurczy. Przeszkolone w pracy konspiracyjnej sięgającej czasów przedwojennych, potrafiło doskonale odnaleźć się w okupowanej rzeczywistości. Stefan Sacha zdecydował się na scalenie NOW z ZWZ. W opinii Muszyńskiego akt ten spotkał się z niezadowoleniem znacznej części działaczy SN. Przeciwko zjednoczeniu z AK opowiedziała się również większość oficerów Komendy Głównej NOW. Opozycjoniści utworzyli wraz z grupą Stojanowskiego SN „Wielka Polska” i Armię Narodową. W wyniku porozumienia powyższego środowiska z Grupą „Szańca” powstały w 1942 roku Narodowe Siły Zbrojne.

Z badań Wojciecha Muszyńskiego wynika, iż podstawowym zadaniem Narodowych Sił Zbrojnych było przygotowanie kadr do powstania zbrojnego w momencie militarnego załamania się Niemiec, walka o granice na Odrze i Nysie Łużyckiej, działalność propagandowa, partyzancka dla ochrony ludności przed represjami ze strony okupantów oraz band komunistycznych. NSZ były organizacją wojskową, cechowała je różnorodność ideowa, bezkompromisowa walka z Niemcami i antykomunizm. Sprzeciwiano się zmonopolizowaniu podziemia przez sanację, uznawaną za głównego autora klęski wrześniowej. Odrzucano koncepcję podporządkowania się AK, uznając Rząd Polski w Londynie za jedyną legalną reprezentację Narodu. Pion cywilny prawicy narodowej – Służba Cywilna Narodu, organizował administrację cywilną i szkolił fachowców do odbudowy kraju ze zniszczeń wojennych. Muszyński liczebność Narodowych Sił Zbrojnych oszacował na ok. 100 tys. żołnierzy. Myślę, że dokładne ustalenie stanu osobowego tej formacji wymaga pogłębionych badań. Zgodnie z poglądem autora fenomen NSZ polegał na tym, że organizacja powstała oddolnie, była w pełni samodzielna, nie finansowana przez obce mocarstwa, zbudowana na bezinteresownym poświęceniu poszczególnych działaczy. Wojciech Muszyński dostrzegł profesjonalizm dowództwa NSZ przekonanego od 1942 r. o nieuchronnej klęsce Niemców na froncie wschodnim, która doprowadzi do zajęcia Kresów przez nowego okupanta, Armię Czerwoną. NSZ przeciwstawiały się planom wywołania zgubnego dla młodej inteligencji narodowej Powstania Warszawskiego, a postawione przed faktem jego wybuchu, wzięły w nim aktywny udział. Pomne rozkazu naczelnego wodza gen. Sosnkowskiego, przystąpiły do organizowania Brygady Świętokrzyskiej, w ramach której przerzucono na Zachód najbardziej zagrożone elementy. Żołnierze NSZ kontynuowali walkę z komunistami do połowy lat 50. w ramach m.in. NZW, WiN, Armii Polskiej.

Według Wojciecha Muszyńskiego, środowisko NSZ, Grupy „Szańca” i SN „Wielka Polska” wydawało w czasie okupacji niemieckiej ponad sto trzydzieści tytułów prasowych, m.in. „Szaniec”, „Wielką Polskę”, „Na Zachodnim Szańcu”. Świadczy to o żywotności ruchu i płodności intelektualnej oraz sprawności organizacyjnej jego działaczy. Nakład poszczególnych numerów wynosił od kilku do kilkunastu tysięcy egzemplarzy. Grupa „Szańca” wydawała również, w ramach Biblioteki „Szańca” broszurki programowe. Głównym źródłem informacji dla pism podziemnych pozostawał nasłuch radiowy i informatorzy. Publicystyką zajmowali się wnikliwi obserwatorzy sytuacji na frontach oraz wewnętrznej okupowanego kraju. Prasa podziemna eksponowała wątki patriotyczne i piętnowała ujemne zjawiska etyczno-moralne, pasywizm, zniechęcenie. Publikowano pisma środowiskowe dla wojska, chłopów, administracji, kapłanów, kobiet, młodzieży.

Autor w W Walce o Wielką Polskę podjął się zadania zsyntezowania dorobku intelektualnego Obozu Narodowego i nakreślenia jego koncepcji programowych. Wymagało to przebadania ogromnej ilości notek i artykułów prasowych, prześledzenia poszarzałych kart konspiracyjnej prasy narodowej. Uznał, iż odzwierciedlają one poglądy społeczno-polityczne i ustrojowo-gospodarcze narodowców. Ruch Narodowy nie egzaltował się więc przeszłością, nie upajał historią. Starał się odpowiadać na bieżące problemy z dziedziny polityki wewnętrznej i zagranicznej. Program narodowców zakładał budowę Wielkiej Polski, w której Naród Polski byłby jedynym gospodarzem. Polski praworządnej, o ładzie społecznym i gospodarczym stwarzającym warunki do godnego życia i rozwoju Narodu oraz jednostki. Zapowiadał odrodzenie kulturalne i ekonomiczne państwa ze spustoszeń wojennych, walkę o granice na Odrze i Nysie Łużyckiej, obronę Kresów Wschodnich. Zalecał federację państw środkowoeuropejskich. Narodowcy pragnęli wypracować pośredni model państwa między ustrojem autokratycznym i demokracją, zajęli stanowisko wrogie socjalizmowi, nazizmowi, liberalizmowi i komunizmowi. Opowiadali się za trójpodziałem władzy i szeroko rozbudowaną samorządnością. Napiętnowali politykę biologicznej eksterminacji Narodów przez antyludzkie ideologie.

Sądzę, że książka Wojciecha Jerzego Muszyńskiego odsłania wiele dotąd nieznanych kart najnowszej historii Polski. Jej cenne uzupełnienie stanowi rozbudowany słownik biograficzny i zamieszczone w aneksach materiały źródłowe. Łącznie – ponad czterysta stron wymienitej lektury wartej przeczytania przez każdego Polaka.

 

Wojciech Jerzy Muszyński. W walce o Wielką Polskę. Propaganda zaplecza politycznego Narodowych Sił Zbrojnych (1939–1945), Rekonkwista–Rachocki i S-ka, Biała Podlaska–Warszawa 2000.

Nieco inną wersję tego artykułu zamieściła „Sprawa Polska, Pismo Chrześcijańsko-Narodowe” nr 5(19), wrzesień–październik 2001.