Stanisław Duczymiński ps. „Niemira” – Ze wspomnień maminsynka i ofermy batalionowej

Gdy zwrócono się do mnie o napisanie wspomnień z czasów partyzanckich, stanąłem wobec dylematu, o czym pisać. Pisanie o wszystkim, przekroczyłoby zadane rozmiary tekstu, więc konieczny był wybór niektórych tylko wątków. Opublikowana już literatura wspomnieniowa, zawiera opisy wielu akcji zbrojnych, skierowanych przeciwko okupantowi niemieckiemu, sowieckiemu i przeciwko ogłupionym lub sprzedajnym wprowadzaczom reżimu stalinowskiego.

czytaj dalej

Różaniec z chleba

Oto relikwia po mojej matce – różaniec z chleba, ulepiony na osnowie nitki wyplecionej z więziennego koca/
Krystyna Kozłowska (wówczas nosiła nazwisko Chętnik) – harcerka Szarych Szeregów, późniejszy porucznik NOW ps. „Cyganka” – zrobiła go w więzieniu NKWD w Łomży w dniu Zielonych Świątek 27 maja 1941 r., o czym świadczy wygrawerowana na rewersie krzyżyka data.

czytaj dalej

NSZ/NZW w łomżyńskim – relacja kpt. Bolesława Kozłowskiego ps. „Grot”

Wywiad z kpt. Bolesławem Kozłowskim, ps. „Grot”, „Hanka”, „Łukasz”, „Marek”
Rozmówcą jest redaktor Ryszard Wójcik, który został skierowany do kpt. Kozłowskiego przez jego podkomendnego, chorążego Bolesława Drozdowskiego, ps.”Czarny”. Rozmowa opublikowana została dopiero w 1989 roku, już po śmierci kpt. Kozłowskiego. Niżej, fragmenty komentarzy Bolesława Drozdowskiego, ps. „Czarny”,  na temat braci Kozłowskich i akcji przez nich przeprowadzonych.

czytaj dalej

W katowni na Strzeleckiej przesłuchiwali nocą – wywiad z Jerzym Skorupińskim, NSZ

W katowni na Strzeleckiej przesłuchiwali nocą – wywiad z Jerzym Skorupińskim, NSZ
Z ppor. w stanie spoczynku Jerzym Skorupińskim ps. „Bem”, żołnierzem Narodowych Sil Zbrojnych, rozmawia Mariusz Bober, Nasz Dziennik.
Po wkroczeniu na ziemie polskie jednym z pierwszych celów sowietów stali się żołnierze podziemia niepodległościowego, traktowani jako największa przeszkoda w zniewoleniu naszego kraju. Pan był jednym z tych, którzy znaleźli się już na pierwszych listach do aresztowań przez NKWD…

czytaj dalej

„Paciorek” – wspomnienia Macieja Szymańskiego o Stefanie Pietrzaku ps. „Paciorek”

„Gdzie są chłopcy z tamtych lat – czas zatarł ślad…” – słowa z piosenki Sławy Przybylskiej pt. „Gdzie są kwiaty”.
Stefana Pietrzaka, pseudonim „Paciorek”, poznałem 68 lat temu w roku 1943. Kończyliśmy razem warszawską Szkołę Podchorążych NSZ. Później zostaliśmy w Pierwszym Batalionie tej Szkoły. „Paciorek” w plutonie specjalnym łączności, ja w !-ej kompanii. Powstanie warszawskie zaskoczyło nas na ulicy Wspólnej. Po kilkunastu dniach dołączyliśmy jako IV pluton do NSZ-towskiej kompanii „Warszawianka”, kwaterującej w Domu Kolejowym na rogu Żelaznej i Chmielnej.

czytaj dalej

Wiktor Natanson „Humięcki”

21-go lipca 2010 roku, w 66-tą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, Wiktor Natanson, „Humięcki”, żołnierz 1-go Batalionu Szkoły Podchorążych Piechoty NSZ i żołnierz Powstania w kompanii NSZ „Warszawianka” odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Witek dzwonił do mnie parę dni wcześniej. Właśnie odebrał telefon z Kancelarii Prezydenta RP informujący go o odznaczeniu. Pytał się dlaczego i za co? Był zaskoczony. Wcale mu się nie dziwię. My, żołnierze NSZ do odznaczeń państwowych nie jesteśmy przyzwyczajeni. Zawsze byliśmy „nielegalni”, często „wyklęci” zarówno w czasie wojny jak i po jej zakończeniu.

czytaj dalej

Adam Wróblewski – Wspomnienia

Z kolegą „Sową” [Jan Sowiński] straciłem kontakt po wstąpieniu do kompanii wartowniczych. Był on jednym z moich najbliższych i najbardziej cenionych kolegów – za jego wspaniałe poczucie humoru, nawet w najbardziej smutnych chwilach. Po odmarszu z Borowa – gdzie niejeden z moich kolegów pozostawił na pastwę losu swoich rodziców, siostry, braci i swoje sympatie – kolega „Sowa” miał zawsze dla każdego kilka słów podtrzymujących na duchu w nadziei na lepsze jutro.

czytaj dalej

Danuta Urbanowska-Ladomirska „Lala”: „Gruszka”

Danuta Urbanowska-Ladomirska „Lala”

Przybył do brygady w połowie października 1944 r. Po akcji Brygady Świętokrzyskiej dostał się do niewoli. Po zbadaniu, że był Polakiem zamieszkałym w Rosji, którego po przybyciu Niemców zabrano na ciężkie roboty na froncie, skąd uciekł i dotarł do komunistycznego oddziału partyzanckiego – przydzielono go jako furmana do drugiego wozu kwatermistrza. Biedny „Gruszka” – taki miał pseudonim – nie miał pojęcia, jak zaprzęga się konie. Wiedział tylko, że koń ma głowę i ogon. Był to człowiek około lat 45-50.

czytaj dalej