Bolesław Kempa – Dziennik pchor. Brygady Świętokrzyskiej

Bolesław Kempa […] Dzieje Brygady Świętokrzyskiej były już wielokrotnie opisywane po 1989 r.[1]. Koncentracja oddziałów (na bazie 204. pułku NSZ) w lasach świętokrzyskich następowała od sierpnia 1944 r.; przez kolejne miesiące dowództwo brygady prowadziło walki zaczepne z Niemcami i z oddziałami partyzantki komunistycznej[2]. Wewnętrzne życie oddziałów wzbogacało się wraz z napływem kolejnych grup żołnierzy i […]

czytaj dalej

Czesław Czaplicki „Ryś” – Spotkanie NSZ-owca z Żydem w „pałacu cudów”

Z końcem roku 1963 lub na początku 1964 lekarz więzienny Biura Śledczego MSW, mieszczącego się w słynnym pawilonie XII dla więźniów politycznych przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, skierował mnie do więziennego szpitala specjalistycznego z powodu choroby wzroku. Szpital ten został ulokowany w budynku, w którym za czasów terroru stalinowskiego „urzędowali” znani z okrucieństwa sługusi NKWD pułkownicy: Różański, Duch, Fejgin, Światło, Tomkowski i inni bandyci. Było tam Biuro Śledcze MBP – katownia do likwidacji polskich patriotów.

czytaj dalej

Wspomnienia Stanisława Ambrozika „Malarski”

Urodziłem się 25.04.1927 r. w Cielętnikach w gminie Dąbrowa Zielona w powiecie Radomsko, województwo łódzkie. Ojciec był rzemieślnikiem, pracował w majątku w Podlesiu, gmina Lelów. Siedmioklasową szkołę powszechną ukończyłem w Koniecpolu. Po wojnie ukończyłem Szkołę Zawodową w Częstochowie.
Do konspiracji NSZ wstąpiłem w styczniu 1943 r. w Podlesiu, jednocześnie złożyłem przysięgę i przyjąłem pseudonim „Malarski”.

czytaj dalej

Antoni Bohun Dąbrowski – Bitwa pod Rząbcem

Wywiad Brygady zdobył cenne wiadomości o przygotowaniu przez dowództwo komunistycznych oddziałów leśnych AL i radzieckich wspólnej koncentracji większych sił, celem zlikwidowania naszej Grupy. O miejscu koncentracji nic wiedzieliśmy. Przypadek zrządził, że natknęliśmy się na większe zgrupowanie tych sił rano, dnia 8 września w czasie postoju w miejscowości Rząbiec.
Po uciążliwym nocnym marszu, przy pięknej księżycowej pogodzie i względnie dobrych leśnych drogach, o świcie osiągnęliśmy miejsce postoju. Piękny. słoneczny i ciepły poranek dawał nadzieję, że po ciężkich trudach żołnierz będzie mógł bezpiecznie odpocząć. Wieś leżała w głębi dużych lasów, które umożliwiały ukrycie większej jednostki partyzanckiej. Życzliwość ludności wiejskiej wskazywali na to, że Brygada zostanie dobrze odżywiona i zaopatrzona.

czytaj dalej