Obozowisko w Jacie

Artykuły i opracowania

Władysław Stefanoff

Rezerwat przyrody Jata położony jest w pobliżu Łukowa, w odległości 25 kilometrów od Siedlec. Ten kompleks leśny o powierzchni przeszło dwóch tysięcy hektarów zawarty jest między wsiami: Gręzówka, Dąbrówka, Domanice, Róża Podgórna i Żdżary. Podczas okupacji niemieckiej, w 1943 roku, na półwyspie otoczonym bagnami powstał obóz szkoleniowy partyzantów Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych.

Największy oddział kapitana Wacława Andrzeja Rejmaka („Ostoja”) z AK liczył 120 ludzi, a w okresie „Burzy” – 340. Por. Piotr Nowiński („Paweł”), dowódca 1. Batalionu 35. Pułku Piechoty AK pełnił w obozie funkcje zastępcy Rejmaka i dowódcy szkolenia rekruckiego. Na tym samym półwyspie, w odległości zaledwie 250 metrów, znajdował się obóz Narodowych Sił Zbrojnych, którego dowódcą był por. Jerzy Wojtkowski („Drzazga”). W obozie NSZ funkcjonowały: szkoła podchorążych i szkoła podoficerska, których dowódcą był ppor. Michał Rossałła („Wali”). W szkołach tych zdobywali wiedzę wojskową nie tylko żołnierze z NSZ, ale także i partyzanci z AK i BCh. Od marca 1944 roku w obozie znalazł schronienie cały sztab podlaskiego XII Okręgu NSZ z dowódcą ppłk. Stanisławem Miodońskim.

Powierzchnia półwyspu wynosi około 10 hektarów. Jedynie droga leśna ze wsi Żdżary prowadziła do obozowiska. Wszystkie inne drogi do Jaty były zaminowane, a gęsty las i bagna stwarzały dogodne warunki do obrony. Na wszelki wypadek partyzanci zbudowali także kładkę na palach, która pozwoliłaby, w razie potrzeby, na ewakuację ludzi przez bagna.

Partyzanci mieszkali w barakach krytych papą. Jeden barak służył za kwaterę 30 ludziom. Na terenie obozu istniały: kuchnia, kaplica, barak sanitarny, magazyny, zbrojownie, wiaty dla koni, areszt, studnia, kąpielisko. Obóz posiadał własną piekarnię i rzeźnię we wsi Stanin, skąd przywożono pieczywo i mięso dla partyzantów. Przy obozie istniał park samochodowo-motocyklowy i warsztat naprawczy. Pojazdy były wykorzystywane w akcjach bojowych, a także do celów szkoleniowych. Okoliczne urzędy pocztowo-telegraficzne i kolejarze czuwali nad bezpieczeństwem obozu.

W obozie opracowywano dokładne plany sabotaży kolejowych, niszczenia posterunków niemieckich, odbijania więźniów, dywersji, karania konfidentów, kolaborantów i kryminalistów, dokonywania zamachów na zbyt gorliwych hitlerowców, zdobywania broni, amunicji i żywności.

Fotografie pochodzą z www.naszdziennik.pl.